poniedziałek, 11 września 2017

Rozdział 58.

"A dziś też nas zaskoczysz kolejnym super rozdziałem? :D"
A więc, jak widzisz, kochany Anonimie, tak, zaskoczę, krótko, ale zaskoczę :*


- Tu masz zdjęcie ze studniówki - powiedziałem, podając jej kolejną fotografię. Siedzieliśmy tak od dobrych kilku godzin i oglądaliśmy wszystkie nasze wspólne zdjęcia, jakie tylko posiadałem. A nazbierało się ich dość sporo w ciągu tych zaledwie tych pięciu miesięcy.
- Naprawdę nic nie wiedziałam o tym, że tam idziemy? - zapytała, podnosząc głowę z nad fotografii. Odkąd tu siedzieliśmy wydawała się zafascynowana wszystkim tym, co widziała na zdjęciach i tym, o czym jej opowiadałem.
- Nie wiedziałaś o niczym. Razem z twoimi przyjaciółmi chcieliśmy ci zrobić niespodziankę - wziąłem od niej zdjęcie. Przedstawiało naszą dwójkę zaraz przed wejściem na salę, gdzie odbywała się cała impreza.
Właśnie w momencie, gdy mu się przyglądałem, zabrzmiał dzwonek do drzwi. Selena spojrzała na mnie zdziwiona, ale ja dobrze wiedziałem, kto przyjechał nas odwiedzić.
- Jeszcze zanim pójdę otworzyć - zacząłem - chciałbym, żebyś wiedziała, że zaprosiłem do nas pewne dwie osoby. Są to ludzie z twojego bliskiego otoczenia, twoi przyjaciele. Ale jeśli nie będziesz chciała z nimi rozmawiać, to tylko mi o tym powiedz, dobrze?
Starałem się mówić o tym jak najspokojniej, żeby jej tym nie wystraszyć. Ale ona, wbrew moim oczekiwaniem, wcale taka nie była. Spojrzała na zdjęcia, które leżały na jej kolanach, a następnie odłożyła je wszystkie na stolik przed nami i wstała.
Odezwała się, gdy zauważyła, że nie wiem, o co chodzi.
- No chodź, chcę iść z tobą otworzyć im drzwi. Przecież nie będą tam stać w nieskończoność - stwierdziła, a na moje usta wkradł się uśmiech. Z każdym dniem bardziej przypominała dawną siebie.
Ruszyła przodem do korytarza, a ja poszedłem za nią. Wydawała się zadowolona na myśl o ponownym poznaniu swoich przyjaciół, więc najwidoczniej nie miałem się o co martwić.
Przed samymi drzwiami zapytała mnie jeszcze, czy sama może je otworzyć. Nawet nie zwracałem uwagi na to, jak czasami dziecinne pytania mi zadaje. Po prostu cieszyłem się z każdego jej kolejnego postępu, czy to z pamięcią, czy z samym nastawieniem do świata i mojej osoby. To wszystko napełniało mnie nieograniczoną wręcz radością.
Miny Ady i Michaela, gdy to Selena otworzyła im drzwi były warte uwiecznienia i żałuję, że nie zrobiliśmy im wtedy zdjęcia. Kiedy jeszcze kilka dni temu z nimi rozmawiałem, usłyszeli ode mnie, że ich przyjaciółka nie bardzo ma ochotę na rozmowy z kimkolwiek, a tymczasem przez ten może tydzień, sytuacja zmieniła się na tyle, że uśmiechnięta otwiera im drzwi mojego domu. Rozumiałem ich zdziwienie, ale nadal to wszystko mnie śmieszyło.
- Selena? - zawołała zdziwiona Ada, a potem od razu przytuliła się do swojej przyjaciółki. Jej zachowanie było zrozumiałe - nie widziała Sel od kilku dobrych tygodni i także martwiła się tak bardzo, jeśli nie bardziej niż ja.
Ale mimo wszystko spojrzałem z lekkim strachem na Selenę, bo nie wiedziałem, jaka będzie jej reakcja. Byłem spokojny, gdy zobaczyłem, że się uśmiecha i odwzajemnia uścisk Ady.
- Tak cholernie za tobą tęskniłam - powiedziała Ada.
Po momencie one we dwie poszły same do salonu, zostawiając mnie z Michaelem.
Zamknąłem za nimi drzwi i razem z chłopakiem powoli poszliśmy za dziewczynami.
- Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że już tu jesteśmy - stwierdził Michael. - Ada przez całą drogę ekscytowała się, że wreszcie zobaczy się z Sel.
Ruchem głowy pokazałem mu, żebyśmy skręcili do kuchni i po chwili się tam znaleźliśmy. Nie chciałem przeszkadzać dziewczynom, pomyślałem, że dobrze byłoby im dać trochę czasu dla siebie.
- Jak się układa tobie i Adzie? - zapytałem, nalewając nam wody do szklanek.
- Nie najgorzej. Kilka tygodni temu przeprowadziła się do mnie do Madrytu i jakoś nam się układa. Na początku nie było łatwo, ale teraz już wszystko jest dobrze - powiedział, biorąc do ręki jedną ze szklanek. - A jak postępy z Seleną?
Napiłem się wody i dopiero wtedy mu odpowiedziałem.
- O dziwo bardzo dobrze. Z resztą jak widać. Jeszcze kilka dni temu nie chciała z prawie nikim rozmawiać, a teraz siedzi w salonie i rozmawia z przyjaciółką, której wcale nie pamięta - powiedziałem.
- Najwidoczniej dobrze się nią opiekujesz - stwierdził.
- Bardzo mi na niej zależy - powiedziałem, choć może nie bardzo była to odpowiedź na jego stwierdzenie.
Zabrałem wodę i szklanki, i zaniosłem dziewczynom. Ledwo zauważyły, kiedy pojawiliśmy się w pokoju. Michael tam został, a ja po chwili patrzenia na przyjaciółki, postanowiłem, że zostawię całą trójkę samą. Ufałem Adzie i Michaelowi, a wiedziałem, że Selena będzie ich teraz o wszystko wypytywać.
Wyszedłem na taras, gdzie zobaczyłem wielkiego nieobecnego ostatnich dni.
Jota wylegował się na leżaku, podczas, gdy ja nawet nie wiedziałem, że on był w domu. Położyłem się na leżaku obok niego, a on nawet mnie nie zauważył. Miał słuchawki w uszach i okulary na nosie. W pierwszym momencie pomyślałem, że może śpi, ale okazało się, że nie, gdy nagle wyjął słuchawki z uszu i zdjął okulary.
- Co cię do mnie sprowadza? - zapytał, zachrypniętym głosem.
Czyli może jednak wcześniej spał.
- Dawno nie gadaliśmy - stwierdziłem, patrząc gdzieś w niebo.
- Opiekujesz się Seleną, to zrozumiałe, że rzadko się widzimy - mruknął.
- Przyjechałeś do mnie, a ja cię olewam, przepraszam stary - powiedziałem, spoglądając na niego. O dziwo leżał i się uśmiechał.
- Jeśli mam być szczery, to bardziej niż ciebie brakuje mi Seleny i naszego wspólnego dogryzania tobie - zaśmiał się, na co ja też się uśmiechnąłem.
- Już niedługo, bracie, miejmy nadzieję, że już niedługo - powiedziałem.


*3*

3 komentarze:

  1. Jestem dumna z Seleny, z tego że się coraz bardziej otwiera na Neymara i wspomnienia :) Nie będę pisać tego samego w każdym komentarzu, ale ciekawi mnie w którym momencie Sel odzyska pamięć:p Ada i Michael pewnie też dużo pomogą, więc tak jak Ney mam nadzieję, że niedługo wszytsko wróci do normy, a biorąc pod uwagę fakt 3 rozdziałów (:'() niedługo to pojęcie trafne, hahah ;) Byłoby super jakbyś przez 3 najbliższe dni dodawał rozdziały i nie trzymała nas w niepewności i domysłach, kiedy, co jak. Ohhh, nie mogę, musze...Romantycznie będzie jak Sel odzyska pamięć w 60-dziesiątce i to będzie takie 'Wróciłam kochanie' ;') Potem to będziemy mieli zagwostke co sie dalej działo:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Część mnie liczy jeszcze na zemstę na matce Sel, ale takie romantyczne zakończenie z powrotem prawdziwej Sel byłoby urocze :*

      Usuń
  2. Next next next ❤

    OdpowiedzUsuń