niedziela, 6 sierpnia 2017

Rozdział 50.

Wybrałem na domofonie numer mieszkania, w którym miała znajdować się Selena i czekałem.
Ten czas dłużył się niemiłosiernie. A było to może kilka sekund.
- Tak? - usłyszałem głos.
Jej głos.
To nie możliwe!
To ona?!

--------

- Yhm - odkaszlnąłem, chwilę później, gdy Selena zaczęła się niecierpliwić i już chciała odłożyć słuchawkę domofonu. - Hey Selena, tu Neymar - nie potrafiłem opanować drżenia głosu i uśmiechu cisnącego się na usta.
A zaraz potem nadszedł zimny prysznic, który zakończył całą moją radość.
- Nie znam, żadnego Neymara. Kim do cholery pan jest? - usłyszałem jaj pytanie przez domofon i naprawdę myślałem, że to jakiś cholerny żart.
- Jak to kim jestem? Sel, przecież to ja. Przestań udawać, że mnie nie znasz i daj mi ze sobą porozmawiać - mówiłem błagalnie. Od tego, czy wpuści mnie do środka zależało wszystko.
- Proszę przestać robić sobie ze mnie żarty, nie mam na to czasu - powiedziała, a zaraz usłyszałem dźwięk odkładanego domofonu.
KURWA!
Oparłem czoło o bramkę, która dzieliła mnie od drogi do mojej ukochanej i po prostu się załamałem. Po takim długim czasie poszukiwań, gdy w końcu ją odnalazłem, dzieli mnie od niej jakaś pieprzona metalowa brama, która nie pozwala mi jej odzyskać.
Po chwili zrezygnowany odwróciłem się w stronę samochodu i wzruszyłem ramionami.
Byłem bezradny.
Smętnym krokiem wróciłem do samochodu i niechętnie do niego wsiadłem.
- O co chodzi? - Jo nie miał zamiaru czekać z pytaniami, nawet zważając na mój humor.
- Ona do cholery udaje, że mnie nie zna - krzyknąłem, uderzając w kierownicę. Wpadałem w jakiś dziwny szał, gdy przychodziło mi na myśl, że ona nie chce mnie znać.
- Co ty, stary, masz zamiar się tak szybko poddać? - usłyszałem głos Jo, a potem dźwięk otwieranych drzwi.
Wysiadłem za nim, gdy on był już przy bramie. Rozmawiał z kimś przez domofon, a gdy do niego dotarłem, wejście stało przed nami otworem.
- Jak ty to zrobiłeś? - zapytałem zdziwiony, wchodząc na teren zamkniętego osiedla.
- Trzeba sobie umieć radzić w trudnych sytuacjach - wzruszył ramionami. - Zadzwoniłem do jakiejś sąsiadki.
Moralnie przybijam sobie facepalma za to, że nie wpadłem na ten pomysł. Jednak całe szczęście, że miałem przy sobie Jotę, który miał głowę na karku i to dzięki niemu po chwili wspinaliśmy się po schodach.
A już po kilku minutach znajdowaliśmy się pod jej drzwiami.
- No dzwoń - pośpieszał mnie, gdy wahałem się przed naciśnięciem dzwonka.
Bałem się trochę, że się rozczaruję. Że mimo wszystko to jednak nie będzie ona.
Gdy sam tego nie zrobiłem, Jota nacisnął go za mnie. Potem w napięciu czekaliśmy.
Aż wreszcie drzwi się otworzyły.
A w nich stanęła ona.
I pierwsze co powiedziała to:
- Przecież do cholery powiedziałam, że nie mam dla ciebie czasu.
Byłem zdziwiony jej wrogim nastawieniem. Nie zrobiłem niczego, czym mógłbym sobie na nie zasłużyć i kompletnie nie rozumiałem, co się tutaj działo.
Zanim odpowiedziałem, zdążyłem się jej jeszcze dokładnie przyjrzeć. Aż trudno mi było uwierzyć, że to naprawdę ona. Bo moja Selena, która zazwyczaj chodziła w rozciągniętych bluzach, dresach i nienawidziła jakichkolwiek dodatków i makijażu, miała właśnie na sobie różową sukienkę, szpilki, ozdobny wianek we włosach i tonę makijażu na twarzy. Nie mówię, że wyglądała źle, ale do cholery, przecież ona nienawidziła różowego!
- Proszę cię tylko o chwilę rozmowy. Chcę wiedzieć po prostu dlaczego tak nagle zniknęłaś! - zawołałem.
Przez jej twarz przemknęło niezdecydowanie, ale tylko przez moment. Potem przyjęła poważną minę i z wyższością odpowiedziała:
- Nie będę ci się z niczego tłumaczyć, chory człowieku! Udało mi się stamtąd uciec i dzięki Bogu, bo nie wiem, co miało mnie tam jeszcze czekać! Nie mam zamiaru dłużej z tobą rozmawiać, bo jeszcze zrobisz mi krzywdę!
Chciała szybko zamknąć drzwi, ale Jota jej to udaremnił. Byłem mu wdzięczny, że jakkolwiek zareagował, bo ja byłem zbyt zszokowany tym, co właśnie usłyszałem, żeby cokolwiek zrobić.
- Rozumiem, że po tym, co Neymar ci zrobił, nie chcesz z nim rozmawiać. Ale proszę, porozmawiaj ze mną. Przecież jesteśmy przyjaciółmi - powiedział do niej. O czym on, do cholery, mówi? Że co ja jej niby zrobiłem?
Z jej ust wydobyło się lekkie westchnienie, a potem z obawą uchyliła szerzej drzwi, pozwalając mu wejść do środka.
A zaraz potem po prostu zamknęła mi drzwi przed nosem, nawet na mnie nie spoglądając.
Czy ktoś mi powie, co się tutaj właśnie odpierdala?!



Taaaak, dawno mnie tutaj nie było, ale nareszcie chyba nadszedł czas, żeby zakończyć całą niewiadomą z tą dramą między Neymarem a Seleną ;)

A tak już odbiegając od tematu opowiadania, co myślicie o tym, co się ostatnio działo? Wiecie, o co chodzi,.. Podzielcie się koniecznie opiniami i odczuciami na ten temat w komentarzach, chcę wiedzieć jakie macie zdanie na ten temat!






6 komentarzy:

  1. W końcu! Kazałaś nam tyle na siebie czekać i pewnie byłabyś rozgrzeszona, gdyby nie to, że zrobiłaś coś z Sel! Oczywiście zła nie jestem, tylko ciekawi mnie dlaczego Sel się tak zmieniła, dlaczego nie chce rozmawiać z Neyem i co on jej niby takiego zrobił. Intuicja podpowiada mi, że jej matka maczała w tym palce. Proszę, dodaj jak najszybciej kolejny rozdział i nie trzymaj nas w takiej niepewności noooo. Mam nadzieję, że w kolejnej części tej historii coś się wyjaśni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i mam nadzieję, że odpiszesz na mój komentarz ;)

      Usuń
    2. Postaram się dodać jak najszybciej. Chciałabym już bez większych przerw dociągnąć to opowiadanie do końca ;) Trzymanie w niepewności to moja specjalność, chyba nie mam zamiaru z tego rezygnować, wtedy nikt by nie czytał tych moich wypocin :') Nadzieja umiera ostatnia, będziesz musiała poczekać do kolejnej części ;) Odpisuję na komentarz, nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę, że tu jesteś ;)

      A, no i oczekuję, że w najbliższym czasie jakoś sobie zasłużę na to rozgrzeszenie :*

      Usuń
  2. Jak mi brakowało tego opo <3 I zadaję sobie to samo pytanie, co Ney. XD

    OdpowiedzUsuń
  3. No właśnie co się tu odpierdala ??? Czekam na next :)

    NY

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widzę nie tylko ja zadaje sobie to pytanie co Neymar :p Emocje, zagadki, niejasności, tajemnice...kryminał się robi, haha. Selena w wersji cukierkowej, nieeee. Mam nadziję, że Jota wytłumaczy jej wszystko i wrócą do siebie z Neymarem. Kiedy pojawi się następny rozdział? Bo ciekawość mnie zżera :p.

    OdpowiedzUsuń