"Ulotne momenty,
wciąż je zapisuję,
w głowie, pamięci,
w sercu maluję"
~D.K
niedziela, 9 kwietnia 2017
Malaga - Barcelona
Hey :D
Może to jeszcze nie rozdział, ale wpadłam tylko zapytać, co myślicie o zachowaniu Neymara we wczorajszym meczu. Tak po prostu chciałabym poznać wasze zdanie :D
Cóż... Jeszcze kilka tygodni temu mówiłam, że jestem pod wrażeniem tego, jak Ney wydoroślał. Że zaczął na boisku myśleć przede wszystkim o drużynie. I kipiałam że złości czytając, że ManU szykują za niego cholernie atrakcyjną ofertę. Ale tak było do wczoraj. Powróciły demony, że się tak wyrażę. No bo co? Zachował się jak niedoświadczony szczeniak! O ile drugą żółtą kartkę mogę zrozumieć, o tyle tej pierwszej nie jestem mu w stanie wybaczyć. W ogóle nie jestem zwolennikiem niesportowego zachowania, a Ney przegiął z tymi butami (ostatnio w ogóle z nimi przegina - wiadomo, że chodzi o cele marketingowe). Co do oklaskiwania sędziego nie miałabym pretensji, gdyby nie to, że zrobił to w takim momencie. Nie dość, że osłabił swoją drużynę wczoraj w meczu z trudnym dla nas przeciwnikiem, to możliwe, że osłabił nas na El Clásico... A musiał zdawać sobie sprawę z tego, że może mu grozić zawieszenie.. Jeśli więc o mnie chodzi, to długo będzie musiał odpracowywać swoje wczorajsze pajacowanie.
Tutaj mam takie samo zdanie jak ty. Zachowanie Neymara było szczeniackie i wręcz nie przystoi piłkarzowi, który gra w jednym z najlepszych klubów. Z jednej strony jestem zwolenniczką wysokiej kary dla Neymara, żeby może nareszcie zaczął myśleć o drużynie i zrozumiał, że takie zachowanie nigdy nie przynosi korzyści, ale z drugiej strony jako że jestem ogromnie związana z Barceloną to chciałabym żeby jednak zagrał w El Clasico, bo wszyscy wiemy, że Neymar który nie stawia fochów naprawdę może pomóc drużynie. Ale myślę, że może jeśli ominie go klasyk to wyjdzie to z większą korzyścią dla zespołu.
Cóż... Jeszcze kilka tygodni temu mówiłam, że jestem pod wrażeniem tego, jak Ney wydoroślał. Że zaczął na boisku myśleć przede wszystkim o drużynie. I kipiałam że złości czytając, że ManU szykują za niego cholernie atrakcyjną ofertę. Ale tak było do wczoraj. Powróciły demony, że się tak wyrażę. No bo co? Zachował się jak niedoświadczony szczeniak! O ile drugą żółtą kartkę mogę zrozumieć, o tyle tej pierwszej nie jestem mu w stanie wybaczyć. W ogóle nie jestem zwolennikiem niesportowego zachowania, a Ney przegiął z tymi butami (ostatnio w ogóle z nimi przegina - wiadomo, że chodzi o cele marketingowe). Co do oklaskiwania sędziego nie miałabym pretensji, gdyby nie to, że zrobił to w takim momencie. Nie dość, że osłabił swoją drużynę wczoraj w meczu z trudnym dla nas przeciwnikiem, to możliwe, że osłabił nas na El Clásico... A musiał zdawać sobie sprawę z tego, że może mu grozić zawieszenie.. Jeśli więc o mnie chodzi, to długo będzie musiał odpracowywać swoje wczorajsze pajacowanie.
OdpowiedzUsuńTutaj mam takie samo zdanie jak ty. Zachowanie Neymara było szczeniackie i wręcz nie przystoi piłkarzowi, który gra w jednym z najlepszych klubów. Z jednej strony jestem zwolenniczką wysokiej kary dla Neymara, żeby może nareszcie zaczął myśleć o drużynie i zrozumiał, że takie zachowanie nigdy nie przynosi korzyści, ale z drugiej strony jako że jestem ogromnie związana z Barceloną to chciałabym żeby jednak zagrał w El Clasico, bo wszyscy wiemy, że Neymar który nie stawia fochów naprawdę może pomóc drużynie. Ale myślę, że może jeśli ominie go klasyk to wyjdzie to z większą korzyścią dla zespołu.
OdpowiedzUsuń